Dodano:

0
Kategoria: Porady

Święta to wyjątkowy czas i idealna okazja do spotkań w rodzinnym gronie. Towarzyszy im nie tylko magiczna atmosfera, ale także stoły pełne jedzenia. Czy są sposoby na świąteczne przejedzenie? W święta często nie przywiązujemy wagi do diety i jemy wszystko, na co mamy ochotę. Dopiero potem przekonujemy się, jakie konsekwencje ma świąteczne przejedzenie. Można jednak uniknąć wzdęć, bólu brzucha i mdłości.


Świąteczne przejedzenie – dlaczego nas dotyka?

Święta Bożego Narodzenia są wspaniałe. Suto zastawiony stół, pachnąca choinka, śpiewane kolędy – to wszystko stwarza niepowtarzalny klimat. Świąteczne potrawy są pyszne – barszcz z uszkami, smażony karp, pierogi z kapustą, kutia, ryba po grecku… Lista bożonarodzeniowych dań jest bardzo długa. Niestety, większość tych potraw jest ciężkostrawna i bardzo kaloryczna. Właśnie dlatego możemy czuć się ociężale po zjedzeniu ich nadmiernej ilości. Mogą się też pojawić wzdęcia, uciążliwe mdłości, a nawet biegunka, co źle wpływa na nasze samopoczucie. Co pomoże na świąteczne przejedzenie?


Jak go uniknąć?

Przed wyjściem na świąteczną kolację trzeba pamiętać, aby coś zjeść. Wyjście z pustym żołądkiem jest złym pomysłem – nawet mała przekąska jest w stanie wpłynąć na zmniejszenie apetytu. Nakładając porcje na swój talerz, trzeba pilnować, aby nie były za duże – najlepiej wziąć mniejszy talerzyk. Uczucie głodu nie znika zaraz po skończeniu posiłku. Należy odczekać ok. 15 minut, żeby pokarm trafił do żołądka, dlatego nie można dokładać jedzenia zaraz po skończeniu zjedzonej porcji. Należy delektować się każdym kęsem – to sprawia, że zjada się mniej i dokładki nie są potrzebne. Dobrym pomysłem jest też rozpoczęcie kolacji od zjedzenia warzyw i owoców, co także w pewien sposób ograniczy apetyt. Przejedzenie cię nie dotknie!

przejedzenie nie musi cię dotknąć, jeśli zachowasz rozsądek

Umiar w jedzeniu i picie płynów

O umiarze łatwo jest mówić, jednak znacznie trudniej go zachować, widząc stół wypełniony smakołykami, których raczej nie jada się na co dzień. Tradycja wigilijna każe spróbować wszystkich 12 dań, aby szczęście dopisało nam w przyszłym roku. To duże wyzwanie dla żołądka, który może sobie nie poradzić z tak dużą ilością smaków. Tradycjonaliści i wierzący w przesądy powinni więc nakładać na talerz niewielkie porcje potraw, starając się zachować umiar. Posiłki należy też popijać, ale nie gazowanymi, słodkimi napojami, które zawierają tylko puste kalorie. Lepiej sięgnąć po niegazowaną wodę mineralną lub wigilijny kompot z suszonych owoców (najlepiej ciepły), który dobrze wpływa na trawienie. Dobrym pomysłem są też ciepłe, ziołowe herbatki, np. z melisy, mięty lub rumianku. Pobudzają one wydzielanie soków żołądkowych.


Sposoby na świąteczne przejedzenie – odrobina ruchu

Święta nie polegają wyłącznie na jedzeniu. Należy choć na chwilę odejść od stołu i pospacerować. To dobry pomysł zwłaszcza przy uczuciu pełnego żołądka. Kiedy siedzimy, naciskamy na niego, dlatego trzeba go odciążyć choć na chwilę. Nawet kilkuminutowy spacer poprawi krążenie i pozytywnie wpłynie na perystaltykę jelit. Siedząc przy stole można też wykonać prostą gimnastykę brzucha – wystarczy kilka głębokich wdechów i wydechów. Poprawi to krążenie krwi w układzie pokarmowym.


Świąteczne przejedzenie – jak gotować lżejsze potrawy?

Wigilijne potrawy wcale nie muszą być ciężkostrawne, można je przygotować w wersji "light". Co zrobić, by przejedzenie nie było dotkliwe?

Jest na to kilka sposobów:
• przygotowane pierogi najlepiej jest podać od razu na stół, dzięki temu nie będą wymagały dodatkowego smażenia;

• słodycze ze sklepu można zastąpić kruchymi, domowymi ciasteczkami;

• do sałatek i innych potraw warto dodać jogurt naturalny zamiast majonezu, który jest ciężkostrawny;

• karp jest dość tłustą rybą, dlatego można go zastąpić inną, np. łososiem, który zawiera kwasy omega-3;

• potrawy można przyprawić kminkiem, rozmarynem lub tymiankiem – ułatwiają one trawienie.

Uniknięcie świątecznego przejedzenia naprawdę jest możliwe. Kiedy jednak jest już za późno, pomocny okaże się napar z mięty, kopru włoskiego, siemię lniane i wysiłek fizyczny.