Dodano:

0
Kategoria: Porady

Tłusty czwartek to dzień, który większość osób kojarzy z pączkami i faworkami. W rzeczy samej trudno się temu dziwić, jest to ostatni czwartek przed Wielkim Postem i zgodnie z rodzimą tradycją wskazane jest, aby właśnie tego dnia jeść pączki, także w ilościach hurtowych. Tradycja tradycją, co jednak mają zrobić osoby, które walczą z nadmiarem kilogramów? Odmawiać sobie przyjemności, łamiąc tym samym tradycję, czy też skusić się na słodkie łakocie?


Jeść, czy nie jeść – oto jest pytanie

W tłusty czwartek wiele osób zmaga się z dylematem, czy jeść pączki i w jakiej ilości? Osoby szczupłe, które nie muszą liczyć kalorii, bez obawy mogą pozwolić sobie na dowolną ilość słodkości. Pączek przy śniadaniu, chrust na drugie śniadanie, kolejne początki po obiedzie i chrusty jako wieczorna przekąska.

Problem pojawia się jednak w przypadku tych, którzy muszą walczyć z nadprogramowymi kilogramami, a – jak wiadomo – pączki swoje kalorie mają.

Możliwości na tej płaszczyźnie jest bardzo wiele, jedni decydują się na pączka, licząc skrupulatnie kalorie i odmawiając sobie innych produktów, inni udzielają sobie dyspensy, która pozwala na słodką przyjemność właśnie w tłusty czwartek.

W tym momencie nasuwa się jednak pytanie: jaka jest maksymalna ilość początków, na które może pozwolić sobie przeciętny człowiek?
W zasadzie nie ma żadnych ograniczeń, ilość zjedzonych łakoci zależy głównie od danej osoby, jej samodyscypliny i możliwości fizycznych, warto jednak pamiętać, że co za dużo, to niezdrowo – nadmierna ilość pączków może niekorzystnie wpłynąć nie tylko na nasze kilogramy, ale także samopoczucie.

Ogólnie zakłada się, że w wielki czwartek nie należy zjadać więcej niż cztery pączki – jest to ilość, która nie obciąży nadmiernie układu pokarmowego, natomiast pozostawi niezapomniany smak.

trudno odmówić sobie pączka w tłusty czwartek

Zdrowe pączki z otrębami na tłusty czwartek

Doskonałym rozwiązaniem jest także samodzielne przygotowanie pączków. Będziemy mieli wówczas pewność, że są one smaczne i… zdrowe, tym bardziej, jeśli do ciasta włączymy otręby owsiane, które obniżą indeks glikemiczny pączków, dzięki czemu przez dłuższy czas po zjedzeniu pączka nie będziemy odczuwali głodu.
Warto pamiętać, że kupowane w sklepach pączki produkowane są wyłącznie z mąki pszennej, która w rzeczywistości posiada bardzo niską wartość odżywczą, czego efektem jest szybkie trawienie oraz pojawiające uczucie głodu.

Po zjedzeniu pączków – bez względu, czy są to rarytasy wykonane własnoręcznie, czy kupione w sklepie – koniecznie wypij herbatę, najlepiej ziołową. Melisa, mięta, napar z kopru włoskiego czy kawa żołędziówka to napoje, które skutecznie wspomogą układ pokarmowy, niwelując uczucie ciężkości.

Warto także pamiętać, aby zaplanowaną ilość pączków rozłożyć na kilka porcji, zjadając mniejsze ilości, mniej obciążymy żołądek, dzięki czemu nie będzie on miał problemu ze strawieniem czwartkowych smakołyków.
Tego dnia warto przygotować także lekkostrawną kolację, najlepiej w postaci sałatki lub owocu – zawarty w tych produktach błonnik przyspieszy trawienie.