Dodano:

0
Kategoria: Trening

Szpinak zawiera najwięcej magnezu, a trening siłowy zamieni kobietę w przypakowane monstrum z bicepsami jak arbuzy… znasz te mity? Z powodzeniem możesz do nich dodać jeszcze jeden: mit o tym, iż brzuch trzeba koniecznie trenować codziennie, aby zobaczyć rezultaty. Spróbujemy wyjaśnić, dlaczego nie warto tego robić.


Ćwiczyć brzuch codziennie, czy nie ćwiczyć? Oto jest pytanie

Zewsząd bombardują nas sprzeczne informacje. Nie raz możemy natknąć się na wypowiedzi herosów kulturystyki lub profesjonalnych zawodników pokroju Pudziana, którzy twierdzą, że ćwiczą brzuch praktycznie codziennie. W ich wypadku z pewnością takie praktyki mają sens z uwagi na pozom wytrenowania i cele, ale przeciętny Kowalski, który dopiero zaczyna swoją przygodę z fitnessem, może sobie takim trybem jedynie zaszkodzić. Warto zaznaczyć, iż w niektórych przypadkach częsty trening mięśni brzucha jest dopuszczalny, np. w wypadku zaawansowanego amatora fitnessu, który nie ćwiczy równocześnie i intensywnie innych, większych partii mięśniowych; jednak to, co sprawdza się w przypadku niektórych osób, niekoniecznie powinno stać się regułą dla wszystkich. Organizm każdego z nas reaguje inaczej nawet na ten sam trening, ale można założyć, że dla większości początkujących osób codzienne katowanie mięśni brzucha intensywnymi ćwiczeniami (szczególnie przy źle zbilansowanej diecie) skończy się przetrenowaniem.


Dlaczego nie powinniśmy trenować brzucha codziennie? Krótka historia nieporozumienia

No dobrze, skoro mięśni brzucha nie powinniśmy ćwiczyć codziennie, dlaczego też mit ten jest tak uparcie powtarzany i reprodukowany? Aby prześledzić możliwe drogi powstania tego przesądu, warto przyjrzeć się najpierw temu, jak u większości osób wygląda trening brzucha: polega on na robieniu setek zwykłych brzuszków, które jednak nie przynoszą pożądanego efektu. Tradycyjne brzuszki nie spalają zbyt wielu kalorii, nie przynoszą praktycznie żadnych funkcjonalnych korzyści, a powtarzane bez umiaru mogą doprowadzić do skracania mięśni. Wiele osób lubi w tym przypadku „dokładać” jeszcze kilka powtórzeń lub zwiększać częstotliwość treningu, zamiast zmienić założenia treningowe. Powtarzanie najczęściej nieprawidłowych technicznie brzuszków nie jest ogromnym wyzwaniem, ale nie przyniesie też rezultatów rodem z okładki magazynu fitness. Tego typu „trening” brzucha, za którym nie idzie racjonalna i zdrowa dieta oraz obniżenie procentowego poziomu tkanki tłuszczowej, rzadko przyniesie efekty w postaci upragnionego sześcio- albo ośmiopaku.

trening mięśni brzucha musi mieć pewne zasady

Co składa się na „mięśnie brzucha”?

To, co rozumiemy pod hasłem „mięśnie brzucha”, to kilka mięśni (a nie tylko jeden mięsień prosty, mogący ewentualnie stać się pożądanym sześciopakiem), znajdujących się zarówno w ścianie przednio-bocznej brzucha, jak i w jego ścianie tylnej. Wszechstronny i harmonijny rozwój muskulatury tego obszaru zakłada trening wszystkich mięśni, a nie jedynie mięśnia prostego, który bywa najczęściej trenowany przez amatorów brzuszków.


Jak racjonalnie zaplanować trening mięśni brzucha, aby przyniósł oczekiwane rezultaty?

Zdecydowanie lepiej włączyć trening mięśni brzucha do swojej rutyny treningowej (np. treningów siłowo-wytrzymałościowych) i około 3 razy w tygodniu ćwiczyć te partie mięśniowe pod koniec każdej sesji. Ważne, aby treningi były dość intensywne, a pomiędzy nimi znalazł się czas na odpowiednią regenerację, aby nie doprowadzić do przetrenowania.
Trening mięśni brzucha powinien być różnorodny, obejmować ćwiczenia wielostawowe i z dodatkowym obciążeniem, aby zafundować im odpowiedni „impuls” do rozwoju.
Warto nadmienić, iż o wiele lepsze rezultaty przynoszą ćwiczenia z wolnymi ciężarami niż katowanie mięśni brzucha jedynie na maszynach, izolujących tylko niektóre mięśnie. Do wszechstronnego treningu brzucha warto włączyć plank klasyczny i boczny, russian twist z kettlebellem bądź też rolowanie (np. z dmuchaną piłką).