Dodano:

0
Kategoria: Trening

Przeziębienie jest w stanie zwalić z nóg nawet największego mocarza. Czy cieknący nos i kaszel to wystarczający powód, aby odpuścić trening?


Złe samopoczucie a trening – fakty i mity

W świecie idealnym wstajemy rano wyspane i po kilku zdrowych posiłkach idziemy zmotywowane i pełne energii na trening. Niestety, prawda wygląda tak, że dni, w których czujemy się perfekcyjnie i wszystko idzie zgodnie z planem, zdarzają się rzadziej niż słoneczne i bezdeszczowe poranki w listopadzie. Czy „zwykły” katar albo „byle” przeziębienie to dobra wymówka, aby odpuścić trening? Przecież z powodu chrypy także nie robimy sobie wolnego od wszystkich swoich życiowych obowiązków. Nie czarujmy się – jest o wiele więcej poważniejszych powodów, dla których można ominąć zajęcia jogi – randka albo spotkanie z dawno niewidzianą przyjaciółką… Jeśli dodamy do tego jeszcze bumelkę z powodu małego niedomagania, przez cały tydzień nie wybrałybyśmy się na trening. Jeśli chodzi o aktywność fizyczną przy przeziębieniu, obserwujemy nieraz skrajne sytuacje. Niektórzy nawet w czasie małego przeziębienia barykadują się w sypialni, kiedy inni z katarem wybierają się rano na jogging. Ćwiczyć zatem w czasie przeziębienia, czy nie?


Czy powinniśmy opuszczać trening z powodu przeziębienia?

Trening w czasie lekkiego przeziębienia zależy tylko i wyłącznie od naszego subiektywnego samopoczucia; oczywiście, mowa tutaj jedynie o drobnym niedomaganiu. Przeziębienie jest trwającą kilka dni infekcją wirusową górnych dróg oddechowych, objawiającą się m. in. katarem, i nie wymaga podawania antybiotyków, jednakże czasem początki przeziębienia i grypy mogą wyglądać podobnie. Jeśli po 2-3 dniach czujemy się coraz gorzej i pojawiają się dodatkowe objawy, jak np. podwyższona temperatura ciała, nie powinnyśmy tych symptomów ignorować. Poważniejsze choroby, jak np. zapalenie płuc czy infekcje przebiegające z gorączką, zupełnie dyskwalifikują nas do aktywności fizycznej – najzwyczajniej nie mamy siły podnieść się z łóżka, nie mówiąc już o przysiadach czy pompkach. Z reguły osłabiony chorobą organizm sam będzie nam wysyłał sygnały o tym, że trening być może nie jest najlepszym pomysłem.

Zmęczenie, osłabienie i brak energii w tym wypadku nie są sygnałem lenistwa, ale normalną reakcją organizmu, który całe swoje siły oddelegował do zwalczania infekcji. „Dobijając” go intensywnym treningiem, po którym zamiast walczyć z chorobą, dodatkowo będzie musiał przeznaczyć zapas sił na regenerację mikrouszkodzeń mięśni, może nas jeszcze bardziej wyczerpać oraz pogorszyć i tak nie za dobre już samopoczucie. Co równie istotne, trening w czasie choroby raczej nie będzie tak efektywny jak zwykle; możemy więc zapomnieć o biciu własnych rekordów treningowych. Warto również pamiętać o tym, iż kilka dni przerwy w treningu nie oznacza automatycznie, że miesiące ciężkiej pracy nad własną sylwetką pójdą na marne; warto ten czas wykorzystać na odpoczynek, regenerację i odświeżenie innych, zaniedbanych hobby, aby po wyzdrowieniu w pełni sił powrócić na siłownię.

Trening w czasie choroby zwiększa ryzyko, iż pozornie błahe niedomaganie zmieni się w poważniejszą infekcję, która wyeliminuje nas z treningów na znacznie dłuższy okres. Ponadto wizyta w klubie fitness, kiedy jesteśmy zakatarzeni, może spowodować, iż podzielimy się bakteriami czy wirusami z innymi bywalcami siłowni. Jak widać, z uwagi na nasze własne dobro, jak i komfort innych osób w naszym otoczeniu, najlepiej zrezygnować z treningów w czasie przeziębienia. Jeśli jednak absolutnie nie możemy się bez nich obejść, a nasze samopoczucie na to pozwala, możemy wykonać krótki trening, najlepiej z mniejszym obciążeniem niż zwykle. Umiarkowana i regularna aktywność fizyczna czasem pomaga zwalczyć lekkie przeziębienia i całkiem możliwe, że po truchcie na świeżym powietrzu poczujemy się lepiej, ale z drugiej strony intensywne i forsowne ćwiczenia działają wręcz odwrotnie i obniżają naszą odporność.

czasami trening trzerba po prostu odpuścić

Objawy „poniżej” i „powyżej” szyi a trening

Warto również trzymać się zasady doktora Lewisa G. Maharama, mówiącej o dopuszczalnym treningu, jeśli objawy utrzymują się jedynie „powyżej szyi” (czyli w sytuacji, kiedy mamy po prostu tylko katar albo chrypkę). Wszelkie objawy „poniżej szyi”, czyli biegunka, dreszcze etc. dyskwalifikują nas do treningu.


Trening a grypa i inne, poważniejsze choroby

Regularna aktywność fizyczna stymuluje nasz system immunologiczny i sprawia, że chorujemy rzadziej, jednakże nawet najwytrawniejszego sportowca od czasu do czasu spotkać może poważniejsza infekcja. Jeśli dopadnie cię grypa lub zapalenie płuc, jesteś rozbita, masz gorączkę i bolą cię mięśnie, nawet jeśli jakimś cudem zdołałabyś wykrzesać z siebie siły, by pójść na trening, absolutnie nie powinnaś tego robić. Przede wszystkim możesz zasłabnąć, a twój organizm zamiast walczyć z chorobą, będzie nadmiernie forsował się w czasie treningu; po takiej sesji możesz czuć się o wiele gorzej niż przed, a czas powrotu do zdrowia jeszcze się wydłuży, nie wspominając już o tym, iż twoja sylwetka nie zyska praktycznie nic na treningu w takim stanie. Należy również pamiętać o tym, iż kontynuowanie treningów w czasie trwania kuracji antybiotykowej jest zabronione, nawet jeśli czujemy się już dobrze. Trening, zwłaszcza siłowy, wpływa na funkcjonowanie komórek odpornościowych i również je obciąża. Z reguły pełny cykl kuracji może trwać tydzień lub dwa, ale po jej całkowitym zakończeniu zaleca się odczekanie jeszcze około 7 dni, zanim powróci się powoli na salę ćwiczeń.


Aktywność fizyczna zalecana w okresie rekonwalescencji

Jeśli jesteśmy przeziębione, ale mimo wszystko nie chcemy rezygnować z treningu, najlepiej będzie skupić się na mniej obciążających organizm, lekkich aktywnościach, jak np. joga, pilates, callanetics czy krótki bieg. W czasie lekkiego przeziębienia najlepiej wykonać trening w domu – przede wszystkim zmniejszamy ryzyko pogorszenia naszego stanu zdrowia, kiedy rozgrzane wyjdziemy na zewnątrz, minimalizujemy również kontakt osłabionego organizmu z chorobotwórczymi drobnoustrojami, których na siłowni jest bez liku. Nie próbujmy w tym czasie nowych wyzwań treningowych i skupmy się raczej na podtrzymaniu formy. Treningi w czasie lekkiego przeziębienia nie powinny być również zbyt długie ani forsowne. Jeśli dopiero wracamy do siebie po dłuższej chorobie, nie rzucajmy się od razu w wir treningów o takiej samej intensywności jak wcześniej – po chorobie organizm będzie osłabiony, wiec jeśli np. trenujemy siłowo, zredukujmy obciążenie (mniej więcej o 40%), tak, aby dać swojemu organizmowi czas na ponowne wdrożenie się do rutyny treningowej.