Witam,
Zastanawialam sie nad dieta warzywno owocowa, ale rownoczesnie majac jako-takie pojecie o ludzkim organizmie i o tym jak trawi sie zawarte w nim tluszcze mam pewne watpliwosci co do potencjalnej skutecznosci tej diety.
Weglowodanow w umiarkowanych ilosciach i bialek przede wszystkim potrzebuje nasze cialo do funkcjonowania na kazdym etapie - od myslenia przez prawidlowa prace organow wewetrznych do budowy i utrzymania odpowiedniej masy miesniowej rowniez.
Przy dietach eliminujacych bialko takich jak W-O wage na pewno sie traci ale:
1- jest to waga spowodowana utrata wody zmagazynowanej w organizmie
2- cialo zacznie pobierac potrzebne dla siebie do funkcjonowania bialka skad tylko bedzie moglo, najpewniej z tkanki miesniowej bo miesnie (jak to mieso) sa wlasnie zbudowane z bialek.
w efekcie waga szybko spadnie na poczatku w postaci ubytku wody z organizmu, potem tez bedzie ubywalo jak zacznie zanikac tkanka miesniowa. Oczywiscie tluszczu tez troche ubedzie bo weglowodany sa potrzebne do utrzymania nas przy zyciu ale masa miesniowa jest pierwsza w kolejce do eliminacji.
Jak na moj rozum - efekt jojo po takiej diecie jest murowany, bo cialo po podaniu mu normalnej dawki protein i weglowodanow zmagazynuje wszystko w postaci tluszczyku na wszelki wypadek...

Czy dobrze to rozumiem? Jest tutaj ktos kto przeszedl taka diete bez zbytniej utraty masy miesniowej badz efektu jojo?
Chetnie uslyszalabym tez opinie trenera lub kogos kto zna sie na tym wszystkim lepiej niz ja.
Dziekuje z gory za rady