Dodano:

1
Kategoria: Dieta

Kolorowe opakowania batonów dla sportowców kuszą nas, kiedy wybiegamy zdyszane i głodne z siłowni, aby zdążyć na spotkanie z przyjaciółką. Z braku czasu często wybieramy je jako szybką i sycącą przekąskę. Czy batony dla sportowców są dobrą opcją, zastępującą potreningowy posiłek?


Batony dla sportowców – rodzaje

Batony dla sportowców to dobry przykład tzw. „żywności funkcjonalnej”, zaprojektowanej specjalnie dla wymagań osób aktywnych fizycznie. Przyjrzyjmy się zatem, co zawierają batony dla sportowców i jakie ich rodzaje możemy najczęściej spotkać na rynku. Najbardziej popularne są batony proteinowe, zawierające łatwo przyswajalne białko, najczęściej w formie białka serwatkowego, sojowego bądź kazeiny. Zawartość procentowa białka w takim batoniku zazwyczaj waha się od 25% do prawie 50% jego ogólnej wartości energetycznej. Oprócz batonów proteinowych można również spotkać batoniki wysokoenergetyczne, o wysokiej zawartości węglowodanów, białkowo-węglowodanowe (zawierające oba składniki w mniej więcej równych proporcjach) oraz batony niskowęglowodanowe (niskokaloryczne i polecane osobom będącym w trakcie diety redukcyjnej).


Co zawierają batony dla sportowców i czy są zdrowe?

Batony dla sportowców często są wzbogacane różnymi witaminami i minerałami, co może pomóc nam zapobiec ewentualnym niedoborom. Niestety, oprócz białka i mikroelementów, batony zawierają wiele cukrów prostych oraz konserwantów, słodzików czy środków spulchniających, które nie są obojętne dla naszego zdrowia. Lista składników batonów dla sportowców często jest bardzo długa i obfituje w szkodliwe substancje. Kupując baton proteinowy, wybierajmy raczej ten z cukrem trzcinowym bądź ksylitolem bez konserwantów, aspartamu, tłuszczy trans, syropu glukozowo-fruktozowego oraz spulchniaczy. Na rynku dostępne są również ekologiczne i organiczne batony dla sportowców, przygotowywane z naturalnych składników – swoją słodycz zawdzięczają one np. daktylom bądź syropowi z agawy.

batony dla sportowców potrafią być bardzo smaczne

Batony dla sportowców – kiedy po nie sięgnąć?

Batony dla sportowców są świetną, szybką przekąską przed albo po treningu, kiedy nie mamy czasu zjeść pełnowartościowego posiłku – zwłaszcza że często można je nabyć w siłowniach i centrach fitness. Każdy aktywny amator zdrowego stylu życia wie, iż pierwsze 30 minut po wysiłku jest kluczowym okresem, a pominięcie potreningowego posiłku równa się niemal zbrodni. Jeśli wcześniej nie udało nam się zapakować do naszej treningowej torby własnoręcznie przyrządzonej sałatki z tuńczykiem, przed paniką może nas uratować batonik proteinowy. Warto mieć go zawsze pod ręką, zwłaszcza iż niewielkie gabaryty pozwalają go upchnąć nawet w damskiej torebce. Lepiej sięgnąć po batonik, niż narażać się na dojmujący głód i spowolnić regenerację organizmu po wysiłku. Batony dla sportowców przydają się również podczas całodniowej wyprawy, np. w góry, połączonej z intensywną wspinaczką i wysiłkiem fizycznym – dzięki swoim małym rozmiarom i wysokiej wartości odżywczej mogą stanowić świetną, energetyzującą przekąskę, która nie zajmie zbyt dużo miejsca w plecaku, świetnie zaspokoi głód i szybko podniesie poziom cukru we krwi. Batony dla sportowców często są wybierane przez osoby uprawiające sporty siłowe bądź wytrzymałościowe. Rygor treningowy i konieczność dostarczenia sobie zwiększonej ilości energii sprawia, iż czasem pomocne okazuje się sięgnięcie po wysokoenergetyczne odżywki czy właśnie batoniki. Zamiast zjedzenia kolejnego, obfitego posiłku, który obciąży i wypełni żołądek, można wspomóc się od czasu do czasu batonikiem dla sportowców. Batony funkcjonalne mogą być więc okazjonalną przekąską, ale nie powinny stać się elementem naszego codziennego jadłospisu, zastępującym standardowe posiłki.


Czy taki baton to dobry pomysł na przekąskę?

Należy pamiętać, iż regularne spożywanie gotowych batonów sportowych nie przyniesie nam żadnych szczególnych superefektów, których nie moglibyśmy osiągnąć dzięki zdrowej i dobrze zbilansowanej diecie. Włączenie batonów do naszego menu samo z siebie nie podniesie również naszych wyników sportowych. Ich główną zaletą jest bycie wysoko odżywczą, szybką i sycącą przekąską, kiedy inne opcje nie wchodzą w grę. Batonik dla sportowców, ze względu na słodki smak, może również zaspokoić chęć „na słodkie” i stanowić alternatywę dla niezdrowego deseru. Dostarczy naszemu organizmowi nie tylko pustych kalorii, ale również witamin i minerałów, ale niestety, jego smak nie może się równać z domowymi słodkościami naszej babci. Większość batonów proteinowych ma charakterystyczną „mączną” konsystencję, która może nie przypaść do gustu amatorom tiramisu czy panna cotty. Ponadto należy pamiętać, iż batony dla sportowców są wysokokaloryczne, tak więc jedzenie ich codziennie, kiedy cały czas spędzamy przed biurkiem nie jest dobrym pomysłem. Zbyt duża ilość batonów funkcjonalnych jedzonych bez umiaru może również prowadzić do hiperwitaminozy.


Domowe sposoby na przyrządzenie batona

Jeśli nie ufamy gotowym, często wysokoprzetworzonym batonom proteinowym, bądź żaden z nich nie spełnia naszych oczekiwań (np. jeśli jesteśmy na diecie wegańskiej czy diecie paleo), warto pokusić się o własnoręczne i samodzielne wykonanie superbatoników w domu. Wystarczy, iż zaopatrzymy się w ulubiony preparat białkowy w proszku i mąkę do spożywania bez wcześniejszej obróbki cieplnej (najlepiej kokosową bądź migdałową), rozdrobnione orzechy (np. orzechy brazylijskie czy makadamia), oraz suszone bądź liofilizowane owoce. Tak przygotowaną mieszankę w proporcjach odpowiadających najlepiej naszym gustom mieszamy z odrobiną mleka krowiego bądź roślinnego – tak, aby konsystencja naszej batonikowej papki umożliwiała łatwe uformowanie podłużnych batonów. Gotowe domowe batoniki wkładamy do lodówki, a następnie cieszymy się zdrową alternatywą batonów funkcjonalnych!

KOMENTARZE

To pole jest wymagane Wciśnij ENTER, aby dodać komentarz
To pole jest wymagane

Rzadko kupuję gotowe batoniki, staram się raczej mieć jakąś porcję takich domowej roboty ;) Tak jak piszecie - orzechy są super, ja daję jeszcze trochę miodu i najczęściej liofilizaty. Wypróbowałam te z Natulio i od tej pory dużo łatwiej mi korzystać z tego rozwiązania niż kupować świeże owoce, bo przynajmniej się nie psują :) Ktoś ma pomysł jeszcze na jakieś urozmaicenie?

OdpowiedzAnuluj dodanie odpowiedzi