Dodano:

0
Kategoria: Dieta

Cholesterol to zoosterol, czyli pochodny steroidów zaliczanych z kolei do grupy lipidów. Jest to substancja produkowana tylko i wyłącznie w tkankach zwierzęcych, nie występuje w żadnej ze znanych roślin. Pod względem chemicznym zaliczany jest do grupy alkoholi alicyklicznych nierozpuszczalnych zarówno w wodzie, jak i we krwi. U człowieka opisywany steroid występuje w osoczu krwi i w narządach. Zdecydowana większość tej substancji w organizmie nie pochodzi ze spożywanej żywności, ale powstaje na skutek syntezy endogennej z acetylokoenzymu A, głównie w wątrobie, dystalnej części jelita cienkiego oraz w skórze. Ta ilość stanowi od 60 do aż 80% tego lipidu w ustroju i dziennie produkowana jest w ilości od 700 do 900 miligramów.

Rodzaje cholesterolu

Cholesterol w organizmie człowieka dzielony jest albo ze względu na miejsce powstawania, albo ze względu na jego gęstość. W związku z tym wyróżniane rodzaje cholesterolu to endogenny i egzogenny lub o bardzo małej gęstości, czyli VLDL (ang. very low density lipoprotein), pośredniej, znany jako IDL (ang. intermediate density lipoproteins), niskiej, zwany inaczej LDL (ang. low density lipoproteins) i dużej, czyli w skrócie HDL (ang. high density lipoproteins) oraz chylomikrony [2]. Poniżej zostanie omówiona każda z podanych grup.

Cholesterol zwany endogennym to ten, który produkowany jest wewnątrz ludzkiego ciała. Jego główne miejsca produkcji to: wątroba, gdzie syntetyzowane jest aż od 60 do 70% dziennej ilości tej substancji i gdzie tak naprawdę zachodzą również procesy jej metabolizmu, dystalna część jelita cienkiego, gdzie tworzone jest 15%oraz skóra, w której wytwarzane jest zaledwie 5% tego sterolu [3]. Z kolei drugim rodzajem jest steroid egzogenny, czyli ten, który dostarczany jest do organizmu w wraz z artykułami spożywczymi. Jego dzienna dawka nie powinna przekraczać 250 mg [3]. Eksperci oszacowali jednak, że spożycie cholesterolu przez przeciętnego mieszkańca naszego kontynentu wynosi około 300 mg w ciągu jednego dnia i taka ilość jest bezpieczna dla zdrowia [3].

Jeśli chodzi o podaną powyżej grupę składającą się z chylomikronów oraz HDL, LDL, IDL, VLDL, są to tak naprawdę lipoproteiny, czyli rodzaj kompleksów koloidalnych, których zadaniem jest ułatwienie przenoszenia i transportu zarówno trójglicerydów, jak i cholesterolu w organizmie. Gęstość, która ich różni, wynika ze stosunku, jaki występuje w ich cząsteczkach pomiędzy lipidami a specjalistycznymi białkami, zwanymi apolipoproteinami [4]. Najniższą z nich charakteryzują się chylomikrony, które powstają zaraz po zjedzeniu bogatych w tłuszcze pokarmów. Odpowiadają one za przenoszenie triglicerydów [4].

Drugie w tej kolejności są VLDL, nazywane również lipoproteinami o bardzo małej gęstości. Produkowane są endogennie na drodze syntezy zachodzącej w wątrobie [1]. Ich główną rolą jest zaopatrywanie tkanek w wolne kwasy tłuszczowe.[4]. Następne z tej grupy są LDL, często spotykane też jako beta-lipoproteiny. Odpowiadają za dostarczanie cholesterolu do tkanek i narządów. Uważa się je za głównych winowajców w procesie tworzenia się zmian miażdżycowych w naczyniach tętniczych. Mają niewielkie rozmiary, co powoduje, że z łatwością przenikają przez śródbłonek. Nie są one jednak odporne na działanie wolnych rodników. Często do tego rodzaju zalicza się także IDL, czyli lipoproteinę, która działa jako przejściowy kompleks pomiędzy VLDL i LDL i charakteryzuje się silnym działaniem aterogennym, czyli mówiąc inaczej – z łatwością niszczy naczynia [4]. Ostatnie do tej grupy należą HDL, które charakteryzują się największą gęstością. Proces ich powstawania zachodzi na drodze endogennej w jelitach i wątrobie [4]. Innych ich źródłem jest lipoliza chylomikronów lub frakcji VLDL [1]. Istotnym jest fakt, że są one bogate w lecytynę, czyli rodzaj fosfolipidu, który odpowiada za rozpuszczanie cholesterolu w ścianach tętnic i ponowne przenoszenie go do wątroby, gdzie jest gromadzony [3]. Stąd też popularnie określany jest jako tzw. „dobry”cholesterol[3].

cholesterol

Sposób badania cholesterolu i jego normy w organizmie

Oznaczanie ilości cholesterolu całkowitego w organizmie oraz jego dwóch najpopularniejszych frakcji, czyli LDL i HDL, jest możliwe tylko i wyłącznie w surowicy [1]. Podczas pobrania krwi pacjent powinien być na czczo, po minimum 12–13 godzinach po spożyciu ostatniego posiłku. Przed badaniem może wypić maksymalnie pół szklanki wody. Jeśli chodzi o interpretację uzyskanych wyników, ważne, by wyciągnąć średnią z minimum 2–3 wykonanych pomiarów. Jeżeli uzyskane dane różnią się o 30 mg/dl i więcej, należy powtórzyć pobranie krwi po 1–8 tygodni [1]. Istotne jest również, by nie wykonywać panelu lipidowego w przypadku silnego stresu lub choroby.

Aktualnie stężenie cholesterolu całkowitego, czyli TC (ang. total cholesterol) nie powinno przekraczać 190 mg/dl. Bardzo ważny jest też poziom frakcji HDL, który u kobiet powinien wynosić więcej niż 65 mg/dl, natomiast u mężczyzn ma oscylować powyżej 55 mg/dl. Jeśli chodzi o LDL ma on stanowić 2–3-krotność uzyskanego stężenia lipoproteiny o wysokiej gęstości. Wynik trójglicerydów, czyli TG ( ang. triglycerides) nie powinien przekraczać 100 mg/dl. Podane powyżej normy dotyczą oznaczenia profilu lipidowego w surowicy krwi [1].

Funkcje cholesterolu w organizmie

Cholesterol mimo swojej często niesłusznej złej sławy tak naprawdę pełni szereg bardzo istotnych funkcji w organizmie człowieka. Przede wszystkim jest składnikiem budulcowym, który wraz z fosfolipidami tworzy i stabilizuje wszystkie błony komórkowe. Zmniejsza również ich przepuszczalność dla kationów pierwiastków takich jak sód i wodór [2]. Prowadzi do syntezy hormonów kory nadnerczy i płciowych [2]. Bez niego również nie powstaną kwasy żółciowe, niezbędne do trawienia spożytych wraz z pokarmem tłuszczów [2]. Pobudza do pracy również mięśnie jelit, przez co wpływa na regulację procesów przemiany materii [1]. Co ciekawe, część cholesterolu wytwarzana przez skórę na skutek działania promieni ultrafioletowych w świetle słonecznym prowadzi do przemian skutkujących produkcją witaminy D₃ [2]. Bez opisywanego steroidu układ nerwowy nie będzie prawidłowo funkcjonował [2]. Z kolei jego frakcja LDL odpowiada za syntezę neuroprzekaźników [1].

Skutki nadmiaru i niedoboru cholesterolu

Zarówno nadmiar, jak i niedobór cholesterolu i poszczególnych jego frakcji działają niekorzystnie na zdrowie i funkcjonowanie organizmu człowieka. Od wielu lat panuje przekonanie, że podwyższony poziom omawianego steroidu jest głównym czynnikiem ryzyka prowadzącym do schorzeń układu krążenia, takich jak zawał serca, udar czy choroba niedokrwienna [1]. W wielu obszernych naukowych badaniach korelacja ta była podważana i obalana [1]. W przypadku eksperymentów, które potwierdzały takową zależność, brano pod uwagę jedynie zwiększenie spożycia w diecie produktów bogatych w cholesterol i kwasy tłuszczowe nasycone. W doświadczeniach wieloczynnikowych obserwacje te jednak nie pokrywały się [3].

Mimo że zbyt niski poziom omawianego steroidu spotykany jest o wiele rzadziej niż hipercholesterolemia, również może mieć miejsce. Najczęściej jest on swego rodzaju wskaźnikiem innych poważniejszych schorzeń, takich, jak na przykład ciężkie uszkodzenie komórek wątrobowych lub nadczynność tarczycy [1]. Zbyt małe stężenie cholesterolu w surowicy może również świadczyć o niedożywieniu, nie tylko tym na skutek głodzenia, ale również tego spowodowanego chorobą nowotworową, mocznicą czy zespołami złego wchłaniania [1]. Z kolei sam w sobie niski poziom omawianej substancji może skutkować zaburzeniami w gospodarce hormonalnej organizmu i budowie nowych komórek, a także negatywnie wpływać na odporność człowieka.

Zalecenia żywieniowe i sposoby leczenia w przypadku hipercholesterolemii i nadmiaru frakcji LDL

Od lat w przypadku hipercholesterolemii zaleca się włączenie leczenia środkami farmakologicznymi z grupy statyn w połączeniu z odpowiednio dobranymi zaleceniami żywieniowymi.

W artykule opublikowanym w styczniu 2010 roku w amerykańskim czasopiśmie „American Journal of Cardiology” naukowcy przekonują, że przyjmowanie statyn zwiększa ryzyko zgonu [1]. Ostatnie badania wykazały również szereg skutków ubocznych, które występują u osób przyjmujących te leki. Wiążą się one między innymi z zaburzeniami funkcji poznawczych, wylewami krwi do mózgu (szczególnie jeśli wcześniej u pacjenta zdarzały się już takie incydenty), bólami mięśni ze względu na zużywanie przez statyny koenzymu A, pełnoobjawową niedoczynnością tarczycy na skutek hamowania przez te środki konwersji hormonów tego narządu do aktywnej formy oraz zaburzeniami gospodarki węglowodanowej objawiającymi się insulinoopornością i cukrzycą typu 2 [1].

Najczęściej polecanym sposobem żywienia dla pacjentów z hipercholesterolemią jest dieta hipolipemizująca, w której zaleca się ograniczenie cholesterolu i kwasów tłuszczowych nasyconych na rzecz zwiększenia podaży węglowodanów złożonych, odtłuszczonego nabiału i tłuszczów roślinnych, które są źródłem nie tylko kwasów omega-3, ale również omega-6, które wykazują z kolei właściwości prozapalne [1]. Nasz organizm nie reaguje jednak pozytywnie, gdy zostaje zmniejszona ilość opisywanego steroidu w codziennym menu. Wątroba otrzymuje informacje, że należy zwiększyć jego produkcję [1].

Warto w tym miejscu wspomnieć również o homocysteinie, czyli aminokwasie, który coraz częściej nazywany jest przez naukowców nowym cholesterolem. Zaleca się, by poziom tego aminokwasu w organizmie nie przekraczał 8 µmol/l. Udaje się łatwo zbić zbyt wysokie stężenie tego związku dzięki stosowaniu diety opartej na włączeniu do codziennego menu jajek, które są świetnym źródłem kwasu foliowego, witaminy B6 i B12, warzyw zielonych liściastych oraz podrobów przy jednoczesnym ograniczeniu węglowodanów, u kobiet nie powinno być ich więcej niż 75–150 g, u mężczyzn zaś od 100–200 g w ciągu dnia, w zależności od stanu klinicznego danej osoby [1].

Podsumowanie, czyli czy należy bać się cholesterolu?

Coraz więcej cenionych badaczy na podstawie licznych i długoletnich doświadczeń podkreśla, że oznaczenie lipidogramu u pacjenta to zbyt mało, aby ocenić ryzyko chorób sercowo-naczyniowych, a stosowanie statyn i diety hipolipemizującej w leczeniu nie tylko nie poprawia stanu zdrowia chorego, ale wręcz wiąże się z ryzykiem wystąpienia nowych schorzeń [1]. Konieczne jest ustalenie nowych norm laboratoryjnych dla poziomu cholesterolu całkowitego oraz frakcji LDL i HDL. Należy również uświadamiać społeczeństwo, że cholesterol nie jest złym składnikiem diety, którego musimy unikać, ale jest niezbędny do prawidłowej pracy wielu układów i zachowania zdrowia całego organizmu.


Bibliografia
1. Gackowska M., Interpretacja wyników badań laboratoryjnych w praktyce dietetyka. Część II- ABC lipidorgramu, „Food Forum” 2016, 2.
2. Kropowiec K., Babicz M., Całyniuk Z., Zawartość cholesterolu w surowcach i produktach pochodzenia zwierzęcego, Przegląd wybranych zagadnień z zakresu przemysłu spożywczego, pod red. Szala M., Kropowiec K., Lublin 2016.
3. Jarosz M. et al., Normy żywienia dla populacji polskiej – nowelizacja, Warszawa 2012.
4. echolesterol.pl/hipercholesterolemia.php (5.01.2018).