Dodano:

1
Kategoria: Dieta

W piekarniach półki uginają się od różnych wyrobów: jakie pieczywo będzie najlepszym wyborem i dla kogo?


Zbożowy brzuch: czy pieczywo przeszkadza nam schudnąć?

Białe pieczywo jest wciąż najczęściej wybieranym przez konsumentów typem: to białe, przetworzone bułki-kajzerki oraz „nadmuchany” chleb najczęściej lądują na polskich stołach. Niestety, nie jest to tradycyjnie wypiekany chleb na zakwasie, który robiły nasze prababcie, lecz często pełen konserwantów, głęboko mrożony i dodatkowo dosładzany produkt, pełen sztucznych dodatków i spulchniaczy. Spora cześć otyłych Kowalskich żyje na ubogiej diecie wysokowęglowodanowej, która opiera się na przetworzonej, białej mące, czy to pod postacią bajgli i bagietek, czy też makaronów. Kiedy dodamy do tego siedzący tryb życia, niechęć do aktywności fizycznej i świeżych warzyw, mamy świetną receptę na otyłość brzuszną i problemy ze zrzuceniem zbędnego otłuszczenia, jak również insulinooporność. Często możemy spotkać się ze stwierdzeniem, iż pieczywo pełnoziarniste jest zdrowszym fit odpowiednikiem białego pieczywa, pomoże nam schudnąć i jako takie jest świetnym zamiennikiem „niezdrowego” i „tuczącego” białego chleba. Czy tak jest w istocie?


Czym naprawdę jest „białe” pieczywo?

Biała, jasna mąka pszenna, z której wytwarza się różnego rodzaju pieczywo, to twór wielu modyfikacji hodowlanych nieprzypominających pszenicy, którą jadali nasi pradziadowie. Warto pamiętać o tym, iż „współczesna” pszenica zawiera o wiele więcej glutenu niż jej dawni kuzyni. Ponadto mąka pszenna, która tradycyjnie była używana przez nasze prababcie, była nieoczyszczona i nieprzetworzona, rosła na naturalnie nawożonej ziemi, a proces wypieku chleba nie był uprzemysłowiony. Taka mąka nie była pozbawiona swojej otoczki biologicznej i zawierała sporo witamin z grupy B, wiele substancji mineralnych i innych mikroelementów. Obecne na półkach supermarketów „odgrzewane” pieczywo wytworzone z głęboko mrożonej mieszanki składa się z masy chemicznych dodatków, poprawiających smak i konsystencję. Biała mąka pszenna, z której są wytwarzane, to przetworzony produkt pozbawiony otoczki biologicznej (która pomagała nam trawić skrobię) i bardzo ubogi w substancje odżywcze produkt. Nadmiar białego pieczywa działa prozapalnie, może prowadzić do leptynooporności i sprzyjać odkładaniu się tkanki tłuszczowej w okolicach brzucha.

Jeśli lubisz smak jasnego, pszennego pieczywa, wybieraj od czasu do czasu te na naturalnym zakwasie, z małych, lokalnych piekarni, gdzie jest wytwarzane na bieżąco. Produkty z jasnej, pszennej mąki są dobrą opcją dla sportowców wytrzymałościowych (np. triathlonistów, biegaczy czy kolarzy) w czasie superkompensacji glikogenu, jednakże osoby z nadwagą i insulinoopornością powinny ich unikać.

pieczywo musi być przede wszystkim dobrej jakości

Pieczywo pełnoziarniste: czy naprawdę jest lepsze?

Chociaż pieczywo pełnoziarniste (powstające z mąki z pełnego przemiału) nie ma aż tak wysokiego indeksu glikemicznego jak jasne, a do tego na dłużej zapewnia uczucie sytości, nie oznacza to wcale, że powinniśmy je jeść bez ograniczeń. Pieczywo pełnoziarniste często pojmowane jest jako dietetyczna alternatywa dla białego chleba: niestety, sprawa nie jest tak oczywista. Większość pełnoziarnistych wyrobów w supermarketach przechodzi dokładnie taką samą drogę, zanim znajdzie się na naszych stołach, jak białe pieczywo - są wytwarzane z głęboko mrożonej mieszanki, a w ich składzie znajduje się masa konserwantów, spulchniaczy, a nawet słodzików. Podobnie jak w przypadku „białego” pieczywa, wybierajmy tylko te, które jest świeże i produkowane tradycyjnymi metodami, bez zbędnych dodatków. Razowe, ciemne pieczywo opakowane w spożywczą folię i z długim terminem przydatności do spożycia, choć często zawiera etykietę „fit”, nie zawsze jest najzdrowszym wyborem.

Pieczywo pełnoziarniste promowane jest jako dobre źródło witaminy B, jednakże jego biodostępność jest ograniczona, do tego upośledza ono wchłanianie innych składników odżywczych z pożywienia. Produkty pełnoziarniste zawierają substancje antyodżywcze – fityniany, które zaburzają wchłanianie niektórych witamin czy minerałów, takich jak np. żelazo, cynk czy wapń. Zjadanie nawet bogatych w te minerały posiłków nieustannie w towarzystwie pełnych ziaren może prowadzić do niedoborów, a w konsekwencji nawet do anemii.

Produkty będące źródłem żelaza hemowgo (jak np. stek z wybornej wołowiny) nie powinny lądować na talerzu w towarzystwie pełnych ziaren: wyświadczają nam tylko niedźwiedzią przysługę, powodując, że nasz organizm nie będzie w stanie wykorzystać cennych mikroskładników z pożywienia.

Kolejnym kontrowersyjnym składnikiem pełnoziarnistych produktów jest błonnik nierozpuszczalny, występujący w otrębach czy łuskach zbóż. Chociaż sprzyja prawidłowej perystaltyce jelit, zapobiega zaparciom i reguluje wypróżnienia, w nadmiarze może prowadzić do wzdęć i gazów.


Kto powinien unikać produktów pełnoziarnistych?

Błonnik nierozpuszczalny działa drażniąco na jelita i nie może być w większych ilościach spożywany przez osoby cierpiące na niektóre schorzenia, jak np. choroba Leśniewskiego-Crohna. Osoby trenujące wytrzymałościowo także powinny unikać tego typu produktów w czasie zawodów i przygotowań do nich: nadmiar błonnika zatrzymuje wodę w układzie pokarmowym i może też być przyczyną biegunek.

Osoby intensywnie trenujące powinny również unikać produktów pełnoziarnistych w posiłku potreningowym: warto zastąpić je szybko wchłanialnymi węglowodanami, np. z ryżu białego, basmati czy jaśminowego.


Pieczywo białe czy pełnoziarniste: które z nich wybrać, a może nie jeść w ogóle?

Bez pieczywa z powodzeniem możemy się obyć, chociaż wiele z nas nie wyobraża sobie śniadania bez tradycyjnej pajdy chleba. Pieczywo jest produktem wysokowęglowodanowym, tak więc jeśli mamy problem z nadwagą, rozsądniej będzie zminimalizować jego ilość w diecie. Pamiętajmy również, aby wybierać pieczywo produkowane tradycyjnie, bez dodatkowego cukru i konserwantów. Nie przesadzajmy również z pełnoziarnistymi wyrobami, które ze względu na kwas fitynowy upośledzają absorpcję wielu minerałów i witamin.

KOMENTARZE

To pole jest wymagane Wciśnij ENTER, aby dodać komentarz
To pole jest wymagane

Ja jem i takie i takie :) Ogólnie powiem tak, jak się ma sprawdzoną piekarnię to człowiek wie co je :) Ja kupuję akurat w piekarni Rąba pieczywo od dawna i jest ok. Ja może z żoną dużo nie jem, ale dzieciaki akurat trochę jedzą :)

OdpowiedzAnuluj dodanie odpowiedzi