Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni
Pokaż wyniki od 1 do 10 z 38

Wątek: niedoczynność tarczycy i dieta

  1. #1
    agatarpl jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    23-10-2008
    Mieszka w
    Warszawa
    Posty
    1

    Unhappy niedoczynność tarczycy i dieta

    Witajcie,

    Jakieś pół roku temu wykryto u mnie niedoczynność tarczycy (choroba Hashimoto) - złosiłam się na badania po tym, jak w niecały rok przytyłam 10 kg nie zmieniając nic w diecie, no może nawet mniej jadłam...
    Wiem, że dopiero po ok pół roku bo braniu hormonów wszystko się normuje, łącznie z wagą, ale wiem, że na pewno 10 kg mi tak sobie nie spadnie...
    Czy macie jakieś doświadczenia, pomysły (również te z życia wzięte) na dietę przy tej chorobie?
    Ja jestem załamana i wagą i tym, że do końca życia będę musiała codziennie te leki zarzywać...

  2. #2
    Awatar JoannaPL
    JoannaPL jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    23-11-2004
    Mieszka w
    Newport
    Posty
    210

    Domyślnie Odp: niedoczynność tarczycy i dieta

    Witam Cie serdecznie

    Tarczyca doswiadcza mnie przez lata. Najpierw mialam nadczynnosc (najgorsza postac), pozniej operacje, trzeci etap po tej niedoczynnosc. Przy niedoczynnosci gwaltownie tyjesz - dolozyla Ci 10 kg (moglo byc gorzej). Najwazniejsze jest unormowanie hormonow i REGULARNE zazywanie lekow. Lekarza, siebie mozesz oszukac, ale tarczycy nie.

    Kiedy zaczniesz normowac hormony, zacznij rozsadna diete i wprowadz jakas forme ruchu.

    Obiecuje zagladac i wspierac

  3. #3
    Awatar gusiao1
    gusiao1 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    19-12-2005
    Mieszka w
    Arcueil
    Posty
    1
    Wpisy na blogu
    18

    Domyślnie Odp: niedoczynność tarczycy i dieta

    Cytat Zamieszczone przez agatarpl Zobacz posta
    Witajcie,

    Jakieś pół roku temu wykryto u mnie niedoczynność tarczycy (choroba Hashimoto) - złosiłam się na badania po tym, jak w niecały rok przytyłam 10 kg nie zmieniając nic w diecie, no może nawet mniej jadłam...
    Wiem, że dopiero po ok pół roku bo braniu hormonów wszystko się normuje, łącznie z wagą, ale wiem, że na pewno 10 kg mi tak sobie nie spadnie...
    Czy macie jakieś doświadczenia, pomysły (również te z życia wzięte) na dietę przy tej chorobie?
    Ja jestem załamana i wagą i tym, że do końca życia będę musiała codziennie te leki zarzywać...
    U mnie Hashimoto wykryto trzy lata temu - poźno, bo zdążyłam nabrać dodatkowych 60 kilogramów. Udało mi się spaść 12 kilo, ale trochę nerwów i pofolgowałam z dietą i nabrałam z powrotem 8 kilo. Wracam więc do rezimu - ostatni posiłek po 19.00, kontrola apetytu po ćwiczeniach, liczenie ilości posiłków i kalorii. Najlepsze rezultaty daje mi własnie liczenie kalorii. Co jeszcze? Dystans do otoczenia, ograniczenie kontaktów z ludźmi, którzy mie przygnębiaja - złoszczą nie komentarze najblizszych ( na szczęście nie mojego mężczyzny, dla ktorego jestem doskonałoscią) dotyczące mojej wagi - są przekonani, że Hashimoto to mój wymysł, a dodatkowe kilogramy to skutek lenistwa i obzarstwa. A jak Twoi bliscy reaguja na Hashi?

  4. #4
    Aneta3177 jest nieaktywny Znany na forum
    Dołączył
    05-12-2008
    Mieszka w
    Legionowo
    Posty
    134

    Domyślnie Odp: niedoczynność tarczycy i dieta

    Witam miłe panie.
    Hashimoto zdiagnozowano u mnie niecaly miesiac temu. dokladnie 14 kwietnia. Wiedziałam, ze z moja tarczyca jest nie najlepiej, ale jakos sprawe olalam do momentu, kiedy to doszlam do wniosku, ze moje jakiekolwiek starania aby schudnac 30 kg nie przynosily skutku.
    tylko, ze ja poszlam do lekarza nie z tarczyca a problemem ze schudnieciem, to samo u endokrynologa. badania byly robione i w tym i w tym kierunku. czyli powod dlaczego nie moge schudnac, i hormony tarczycy.
    wyszlo na to ze mam nietolerancje glukozy- dostalam na to leki i zekomo te leki maja mi pomoc w schudnieciu.
    oprocz tego dostalam Letrox 25.
    Na szczescie po lekach juz mam inne nastawienie do siebie i na caly swiat. Jak nigdy tym razem wierze, ze mi sie uda, choc wiem, ze nie bedzie to tak latwe.
    Pani doktor zlecila mi diete 1200kcal trzymam sie jej, choc nie powiem ze zdazy mi sie cos podwedzic z grillowanego miesa ale sa to raczej miesa drobiowe. niewiem czemu ale wczesniej jak pochalanialam prawie ze wszystko co na drzewo nie ucieka, dzis czuje sie jakas opamietana, slodycze moga lezec, to samo z ciastami. ale nie powiem, ze bym sprobowala, ale jakos sie boje. wczoraj tesciowej zwedzilam cukierka czekoladowego, potem balam sie reakcji mojego organizmu. Ale nic sie nie stalo.
    Wie ktos jak dlugo trwa takie odchdzanie?

  5. #5
    kama721111 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    30-05-2009
    Mieszka w
    Leszno
    Posty
    77

    Domyślnie Odp: niedoczynność tarczycy i dieta

    Witam.
    Niedoczynność tarczycy mam już 10 lat,dodam że wykryto mi to w ciąży.Poszłam do endokrynologa i dostałam letroxs na początek 50 a potem 100.Biore ten lek regularnie i nie przeszkadza mi że to już tak na zawsze będe musiała go brać.Waże 73 kilogramy i przytylam takw ostatnich klku latach(przedtem 65).Postanowiłam schudnąć do tych 65 kil.Idzie nie najlepiej ale to dopiero początek i wiemm że trzeba bedzie być długo wytrwałym.Chociaż mój lekarz mówi że jak ja nie mam tarczycy to i tak dobrze wyglądam,co wcale mnie nie pociesza.
    JoannaPL jeżeli można zapytać to jaką diete stosujesz ,bo widze że idzie Ci niezle.Ja na razie licze kalorie i staram sie nie przekraczac 1200.Pozdrawiam wszystkich.
    Ostatnio edytowane przez kama721111 ; 02-06-2009 o 13:13

  6. #6
    silliconesoul jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2009
    Mieszka w
    Jelenia Góra
    Posty
    1

    Domyślnie Odp: niedoczynność tarczycy i dieta

    Witam,

    ja również zmagam się z nadwaga, która niespodziewanie rozwinęła się u mnie w dość krótkim czasie - około roku - 10kg, bez zmiany diety. Od grudnia ubiegłego roku usiłuję zrzucić zbędne kilogramy regularnie ćwicząc aerobowo (3-4x tydz.) i pilnując spożywanych kalorii. Moje starania są jednak nadaremne, bo przez pół roku straciłam zaledwie 2 kg. Pogooglowalam co nieco i natknęłam się na informacje, ze mogą to być problemy z niedoczynnością tarczycy. I wtedy przypomniałam sobie, ze kilka lat wstecz podczas wizyty u okulistki pani doktor zasugerowała, ze powinnam przebadać tarczyce, bo widać jej nieznaczne powiększenie na szyi. Oczywiście - młoda gniewna - zbagatelizowałam wówczas ta sugestie, jako ze nic mi nie dolegało. I ot teraz mam za swoje. W związku z tym, ze obecnie przebywam za granica i nie ufam tutejszym lekarzom (polecają pic odgazowany Sprite na zatrucie pokarmowe) kieruje do Was, drogie panie pytanie:

    W jaki sposób diagnozowana jest niedoczynność? Tzn. gdzie muszę się zgłosić - lekarz ogólny czy od razu endokrynolog? Jakie są przypuszczalne koszty wszystkich badan, bo nie posiadając ubezpieczenia na NFZ nie mam co liczyć. I ile wcześniej trzeba się rejestrować (w sierpniu planuje przylot do PL - mam nadzieje ze uda mi się coś zaklepać na ten termin )

    Będę wdzięczna za wszelkie informacje w tej kwestii.

    Pozdrawiam gorąco,

    dorota

  7. #7
    jklaudia Guest

    Domyślnie Odp: niedoczynność tarczycy i dieta

    hej dziewczyny, ja też mam problem z tarczycą, mam nadczynność ...dlatego jadłam zawsze duuużo a nie tyłam miałam dużo energii i dobry metabolizm. Problem zaczął się, gdy wraz z mężem zaczęliśmy myśleć o dzidzi. Postanowiłam iść do lekarza i unormować hormony, bo wiem jakie to ważne, by zrobić to przed ciążą (szczególnie przy nadczynnośći). Lekarz dał mi tabletki i po 3 miesiącach przytyłam 4 kg
    AGATA, ja też byłam załamana, przeraziła mnie myśl, że będę tyła!!! Tabletki bowiem obniżają poziom hormonu, mam mniej energii, gorszy metabolizm i jedząć tyle co zwykle tyję Jadłam więc dużo mniej, ćwiczyłam i zero efektu!! Waga utrzymywała się (cieszyło mnie tylko to, że stanęła w miejscu i nie rosła). Od 3 dni postanowiłam wypróbować suplementy diety, ćwicze 6 razy w tyg (od 2 tyg) i jestem na diecie... póki co kilo mniej.
    Czeka mnie ciężka walka, ale jakoś W KOŃCU uwierzyłam, że sie uda!!
    Oby tylko moja nadczynność nie przerodziła się w niedoczynność, bo wtedy będzie gorzej
    Damy radę kobitki

  8. #8
    lisa85 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2009
    Mieszka w
    Olsztyn
    Posty
    2

    Domyślnie Odp: niedoczynność tarczycy i dieta

    Cytat Zamieszczone przez silliconesoul Zobacz posta
    Witam,

    ja również zmagam się z nadwaga, która niespodziewanie rozwinęła się u mnie w dość krótkim czasie - około roku - 10kg, bez zmiany diety. Od grudnia ubiegłego roku usiłuję zrzucić zbędne kilogramy regularnie ćwicząc aerobowo (3-4x tydz.) i pilnując spożywanych kalorii. Moje starania są jednak nadaremne, bo przez pół roku straciłam zaledwie 2 kg. Pogooglowalam co nieco i natknęłam się na informacje, ze mogą to być problemy z niedoczynnością tarczycy. I wtedy przypomniałam sobie, ze kilka lat wstecz podczas wizyty u okulistki pani doktor zasugerowała, ze powinnam przebadać tarczyce, bo widać jej nieznaczne powiększenie na szyi. Oczywiście - młoda gniewna - zbagatelizowałam wówczas ta sugestie, jako ze nic mi nie dolegało. I ot teraz mam za swoje. W związku z tym, ze obecnie przebywam za granica i nie ufam tutejszym lekarzom (polecają pic odgazowany Sprite na zatrucie pokarmowe) kieruje do Was, drogie panie pytanie:

    W jaki sposób diagnozowana jest niedoczynność? Tzn. gdzie muszę się zgłosić - lekarz ogólny czy od razu endokrynolog? Jakie są przypuszczalne koszty wszystkich badan, bo nie posiadając ubezpieczenia na NFZ nie mam co liczyć. I ile wcześniej trzeba się rejestrować (w sierpniu planuje przylot do PL - mam nadzieje ze uda mi się coś zaklepać na ten termin )

    Będę wdzięczna za wszelkie informacje w tej kwestii.

    Pozdrawiam gorąco,

    dorota
    witam, od razu idz do endokrynologa prywatnie tym bardziej ze nie masz ubezpieczenia, a nawet jakbys miala to wizyta bedzie w lutym albo dalej. do specjalisty nawet prywatnie trzeba sie wczesniej umowic ale to kwestia 2 tyg (fakt zalezy w jakiej miejscowosci). zanim sie zglosisz to mozesz od razu zrobic badania to bedzie wiedzial z czym ma doczynienia najpotrzebniejsze to: TSH, FT4, ANTY TPO, MORFOLOGIA CAŁKOWITA Z ROZMAZEM, POZIOM CUKRU, CHOLESTROL, SÓD, POTAS, WAPŃ - KOSZT OK 180 ZŁ w laboratorium, dobrze tez zrobic USG TARCZYCY I WATROBY - KOSZT OK 120ZŁ. WSZYSTKIE TE BADANIA ROBILAM 2,5 miesiaca temu i na ich podstawie mnie zdiagnozowano także bedziesz miala pewność.
    pozdrawiam i zycze zdrowka

  9. #9
    lisa85 jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-06-2009
    Mieszka w
    Olsztyn
    Posty
    2

    Domyślnie Odp: niedoczynność tarczycy i dieta

    Drogie kobietki, napiszcie czy stosowalyscie meridie przy niedoczynnosci i jakie mialyscie efekty. Ja musze zgubic 50 kg i wlasnie moj endokrynolog mi ja przepisal mam ogromna nadzieje ze bedzie waga spadac przy pomocy diety, niestety cwiczyc nie moge mam chory kregoslup i kolano, wszelki wysilek wiaze sie dla mnie z ogromnym bolem, moge robic tylko nozyce i to tez w bardzo ograniczonych ilosciach. Bedzie mi milo jesli bede mogla sie z kims wzajemnie wspierac w kwestii odchudzania-w kupie sila

    pozdrawiam Was serdecznie i 3mam kciuki za gubienie zbednych kilogramow.

  10. #10
    Awatar Swietka_
    Swietka_ jest nieaktywny Nowy na forum
    Dołączył
    18-05-2009
    Mieszka w
    Gdynia
    Posty
    84

    Domyślnie Odp: niedoczynność tarczycy i dieta

    Cytat Zamieszczone przez lisa85 Zobacz posta
    Drogie kobietki, napiszcie czy stosowalyscie meridie przy niedoczynnosci i jakie mialyscie efekty. Ja musze zgubic 50 kg i wlasnie moj endokrynolog mi ja przepisal mam ogromna nadzieje ze bedzie waga spadac przy pomocy diety, niestety cwiczyc nie moge mam chory kregoslup i kolano, wszelki wysilek wiaze sie dla mnie z ogromnym bolem, moge robic tylko nozyce i to tez w bardzo ograniczonych ilosciach. Bedzie mi milo jesli bede mogla sie z kims wzajemnie wspierac w kwestii odchudzania-w kupie sila

    pozdrawiam Was serdecznie i 3mam kciuki za gubienie zbednych kilogramow.
    Witam
    Ja mam niedoczynność tarczycy od 12 rou życia a teraz mam 33 tak że polowę swojego życia zmagam się z tą chorobą . Rok temu wyżebrałam u swojego endokrynologa receptę na Meridie, chociaż ona mi bardzo to odmawiała. Brałam 3 miesiąca, czułam się strasznie bo Meridia doprowadzała mnie do szalu. Ciągle nie mogłam zasnać, okropnie sie czułam, miałam okropny humor itp. Sgubiła chyba z 5 kg które wróciły i przyprowadziły ze sobą dodatkowe 6 kg. Poza tym strasznie bolały mi nerki. Ogólnie powiem tak nie połecam Meridii. Moja koleżanka ma straszne problemy z wątrobą po niej.
    Zapraszam na forum o diecie Dukana. Napewno jest lepsza niż Meridia. Uwierż mi, Meridia jest dobra dla ludzi z dobrym zdrowiem. My mamy dużo problemy z tarczycą żeby dodatkowo przyciagać inne klopoty. Zdrowie jest ważniejsze niż szczupłą talia.

Strona 1 z 4 1 2 3 ... OstatniOstatni

Podobne wątki

  1. nowy start! nowa dieta! dieta jogurtowa! ;D
    By AguniaSopot in forum Nastolatki
    Odpowiedzi: 17
    Ostatni post / autor: 19-06-2011, 11:31
  2. Niedoczynnosc tarczycy,a odchudzanie!?
    By femigoa in forum XXL 20 kg i więcej
    Odpowiedzi: 29
    Ostatni post / autor: 22-11-2009, 14:29
  3. Walkaz z kilogramami....nadiaeg..niedoczynność Tarczycy
    By nadiaeg in forum XXL 20 kg i więcej
    Odpowiedzi: 2
    Ostatni post / autor: 26-04-2009, 19:51

Uprawnienia umieszczania postów

  • Nie możesz zakładać nowych tematów
  • Nie możesz pisać wiadomości
  • Nie możesz dodawać załączników
  • Nie możesz edytować swoich postów
  •